Jade sobie elegancko drogą przez Grabówki, i patrzę jakaś droga rowerowa no to skręcam. A tam jakiej pobojowisko wielkie, zjechałem i patrze pęknięta dętka, a ja w jakiejś dupie. Nic, trzeba było się ruszyć. Szedłem aż dotarłem do Baryczy a stamtąd autobusem 107 na Piaski. Potem z buta do domu. Grrrrr...
Wybrałem się do Balic na lotnisko,o tak :D Po drodze coś mi się zrypało z siodełkiem ale to nie duży problem. Dalej w stronie Zabierzowa i Rząski i spowrotem do Krakowa.
trasa: dom - Wielicka - Bulwary - Błonia - Królowej Jadwigi - Olszanicka - Balice - Zabierzów - Szczyglice - Rząska - Balicka - Armii Krajowej - Czarnowiejska - Aleje - Rynek - Bulwary - Dąbie - Nowohucka - Bagry - dom
Wybrałem się do Lasku Wolskiego. Na placu getta prawie miałem czołówkę z jakimś klocem, który nie potrafi prowadzić auta, ledwo co zahamowałem.... Po drodze ( na Błoniach ) spotkałem Kubę, który pojechał razem ze mną. Potem zjazd w stronę toru kajakowego i dalej ścieżaką rowerową i Bulwarami.
trasa: dom - Wielicka - Bulwary - Błonia - Las Wolski - tor kajakowy - Bulwary - Wielicka - dom
Byłem pod szkołą sprzedać 2 książki jakiejs 3 klasistce. Nie chciało wracać mi się do do mu więc pojechałem do Tyńca. Szybkie tempo jazdy :) Spowrotem trochę zmalało, cały czas jechałem pod wiatr. W czasie powrotu zakupiłem bilet na mecz Cracovia - Arka na sobotę :)
trasa : dom - VI LO - Bulwary - Tyniec - Bulwary - Cracovia - dom
Z Filipem udałem się do kilku szkół reklamować akcję Fair Kibic Extreme, głównie w centrum miasta. On jeździł wolno więc musiałem się do niego dostosować :D Jutro ruszamy do Huty z dalszą promocją akcji.